niedziela, 14 lutego 2016

Wszystkiego Najlepszego z Okazji Walentynek! I mój powrót...

Witajcie Kochani!

Życzę wam wszystkim udanych Walentynek!


 Chciałabym przeprosić za tak długą nieobecność, pomimo że nie miałam na nią żadnego wpływu. :)
Z okazji Walentynek przygotowałam krótki wierszyk:

Bum-bum stuka Ci serduszko, niczym dźwięk bębenków. 
Wchodzisz pod swoje łóżko i unikasz swych miłosnych lęków. 
I wtem przychodzi specjalna osoba, która prezent Ci daję, więc możesz się uśmiechnąć i powiedzieć - "Dziękuję Tobie Kochanie, ale mam już czekoladki, proszę lepiej zrób pranie."

Arcydzieło spośród wierszy to, to nie jest, ale i tak postanowiłam wam złożyć w tej formie życzenia. Co prawda miałam z zeszłego roku OneShot walentynkowy KaguraxLyon, ale nawiązywał on do KN i jakbym wstawiła go na jednym blogu, musiałabym mieć OneShot Walentynkowy na innych, ponieważ nie cierpię dawania z dupy na jednym, a na drugim z serca. Także wierszyk daję z serca i przy okazji informuje o swym powrocie.
PS - Rozdział 5 TwM! pojawi się już niedługo, proszę o cierpliwość. :D
Pozdrawiam Lavana Zoro :)

niedziela, 20 września 2015

Nie opuszczam żadnego bloga

Info daję również tu, bo mam na tym blogu najwięcej obserwatorów.  Co prawda mam nowy komp, ale  internet muszą dopiero zrobić.  Jak dobrze pójdzie będzie to już w październiku. Najwięcej szczegółów znajdziecie na innych moich blogach. Niczego nie zamierzam porzucić i zapewniam,  że każde opowiadanie ma się dobrze i TwM! Też to dotyczy.  Dzięki temu mam czas na korektowanie drobnych literowek i błędów oraz dopracowanie,  niektórych szczegółów.
Pozdrawiam Lavana Zoro :)

wtorek, 21 lipca 2015

Rozdział 4 - Zderzenie.

W Poprzednim Rozdziale:
   - Lisanna, dzisiaj są twoje urodziny, prawda? - zapytał mężczyzna - Wszystkiego najlepszego - dodał i poszedł w swoją stronę.
   - Kto by pomyślał, że dzisiaj kończyłabym dwadzieścia lat. I kto by pomyślał, że również dziś jest rocznica mej śmierci - westchnęła powracając do pracy.
   Od tego dnia wszystko się zaczęło, dzień "X" nadchodził nadzwyczaj szybko. Dzień, który spowoduję podjęcie ważnych decyzji, których konsekwencje odbiją się w przyszłości.

czwartek, 18 czerwca 2015

Rozdział 3 - Pomiędzy Rzeczywistością, a Złudzeniem.

W Poprzednim Rozdziale:
- Cóż jestem Natsu Dragneel, lecz nie zastanawiaj się nad istotą mego istnienia, po prostu jestem tutaj. To ci powinno wystarczyć. Czego chcę? Chcę cię sprowadzić na właściwą drogę, droga wiedźmo - zaśmiał się szyderczo.
  - Że co proszę?! Nikt nie będzie mi mów... - Nie dokończyła, ponieważ poczuła na sobie mocny uścisk Dragneela. Rozszerzyła szerzej oczy.
  Kiedy on się tak przy niej szybko znalazł? Czego od niej chcę? Dlaczego jest przerażona, pomimo że widziała sporo groźnych ludzi i każdego z nich skopała? A przed wszystkim, dlaczego jego uścisk jest tak mocny? Tak jakby próbował ją zabić, lecz nie nadszedł jeszcze na to czas...

niedziela, 17 maja 2015

Liebster Award!

 

 "Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."
Ja jednakże nie wstawię na razie blogów, które nominuję, ponieważ brak czasu daję mi się we znaki i mam zaległe nominacje na innym blog.
Nominowała mnie kochana Domi L, za co jej bardzo dziękuję. :)

niedziela, 3 maja 2015

Rozdział 2 - Jestem Tutaj.

W poprzednim rozdziale:

  - K..Kim jesteś? - spytała cała się trzęsąc.
   - Naprawdę chcesz wiedzieć? - odpowiedział pytaniem, na pytanie.
   - Tak -  mruknęła cichutko. Natsu przybliżał się niebezpiecznie do jej twarzy, żeby zatrzymać się przy uchu Lucy.
   - Jestem... - zaczął szeptem, lecz nie dane mu było dokończyć, ponieważ przerwał im bardzo głośny wybuch dochodzący z...

niedziela, 12 kwietnia 2015

Rozdział 1 - Nawiedzony Dwór.

~~ Trzy miesiące wcześniej ~~
   Słońce prażyło niemiłosiernie wszystkich okolicznych mieszkańców  Magnolii. Opustoszałe ulice tylko o tym świadczyły, ponieważ ludzie chowali się w swoich domach zajadając pyszne lody lub wsadzając głowy do okolicznych zamrażarek  i lodówek. Owa upalna pogoda nie dotyczyła tylko pewnej, bogatej obdarzonej przez naturę blondynki. Dwudziestodwuletnia kobieta właśnie spoglądała w lustro, krzywiąc się nieznacznie. Oczy koloru czekolady, poirytowane taką miną  tylko sprawiły, że złocistowłosa odniosła odwrotny efekt.